czwartek, 24 stycznia 2019

Legionowo - cała reszta tego, co zobaczyłem

Jak wspomniałem, pojechałem do Legionowa obejrzeć dworzec PKP (na plus, szczególnie że wcześniej żadnego sobie nie przypominam) oraz centrum handlowe. Centrum, dumnie nazwane Gondola, to kanciasty kloc, obleczony jasnymi (jeszcze) kawałkami szmat, przypominającymi gigantyczny bandaż lub urwane rękawy z kaftana bezpieczeństwa. W klocu nie ma prawie nic – kilka sklepów mniej lub bardziej sieciowych, w ramach gastronomii Costa i dramatyczna w repertuarze Pizza Hut, no i tyle. Powody są co najmniej dwa. Po pierwsze, podejrzewam, że w soboty i niedziele handlowe Legionowo wsiada w pociąg, jedzie na Gdański i kieruje się do o wiele większej i ciekawszej Arkadii. Po drugie, w Legionowie główna ulica jest – i to ciekawostka – zagospodarowana przez sieciówki w parterach domów. Działają jako indywidualne sklepy – głównie sieciówki odzieżowe i kosmetyczne, ale jest też całkiem spory Empik. I dlatego prawdopodobnie nie ma ich już w Gondoli, bo aż takie zapotrzebowanie nie występuje. A poza Gondolą jest, eee, kilka ciekawych rzeźb oraz interesująca mała architektura. Miejscami nawet bardzo mała.

środa, 23 stycznia 2019

Legionowo - najntisy atakują!!!

Centrum Legionowa – a może raczej rejon ulicy Piłsudskiego – to architektonicznie przegląd od lat 80 do 00, z naciskiem na dekadę wieńczącą XX wiek, czyli tak przez wszystkich ukochane lata 90-te. Plastikowe obłości, postmodernistyczne szklane wieżyczki i kolorki, to wszystko tam jest. Trzeba naprawdę uzbroić się w cokolwiek, bo najntisy atakują, że szok. Inna sprawa, że zabudowa jest w większości jednorodna. Może o to szło?

wtorek, 22 stycznia 2019

Legionowo - starych domków kilka

Legionowo miastem jest dopiero od 1952 roku, ponieważ to w latach powojennych nastąpił jego dynamiczny rozwój. Pozostało jednak w centrum miasta kilka pamiątek z dawnych czasów – niestety, większość mocno chyli się ku upadkowi albo jest odnowiona w taki sposób, że może lepiej, gdyby je rozebrano…

niedziela, 20 stycznia 2019

Legionowo - dworzec i okolice

W Legionowie byłem już parę razy, ale teraz pojechałem, żeby zobaczyć nowy dworzec i centrum handlowe. Nie zwiedzałem więc całego miasta, tylko przeszedłem główną ulicą z dworca do ratusza i z powrotem. Zanim obejrzałem sam dworzec, mile zaskoczyło mnie, że przejście podziemne między dworcem i peronami ozdobione jest wierszem Juliana Tuwima, „Lokomotywa”, ze stosownymi ilustracjami. Sam dworzec pasuje do reszty tej części Legionowa, bo wygląda jak jakaś kosmiczna inwestycja z lat 90-tych, wtłoczona w nowy wiek. Na dole są kasy (w kiosku z gazetami), kafejka i takie tam, na piętrze biblioteka a na samej górze sala widowiskowa. Mogło być gorzej, więc cieszmy się tym, co jest.

piątek, 18 stycznia 2019

Pruszków - miasto ruin

W Muzeum Powstania Warszawskiego można obejrzeć krótki film, zrealizowany technologią 3D, p.t. "Miasto ruin", ukazujący zniszczenia Warszawy po nalotach w 1939 roku. Żeby obejrzeć prawdziwe miasto ruin bez wykosztowywania się (poza biletem na SKM), wystarczy pojechać do Pruszkowa. Aż przykro patrzeć...

czwartek, 17 stycznia 2019

Pruszków - rynek

Rynek w Pruszkowie należy raczej do tych spokojnych. Po pierwsze, na środku stoi potężny neogotycki kościół. Po drugie, w przyrynkowych kamienicach prawie w ogóle nie ma gastronomii. Może latem nieco inaczej to wygląda, ale chyba życie wieczorne koncentruje się gdzie indziej. W sześćdziesięciotysięcznym mieście gdzieś musi. Chyba cały Pruszków na picie nie jeździ do Warszawy?


środa, 16 stycznia 2019

Pruszków - przez miasto

Z dworca PKP na rynek idzie się przez ruchliwą, jak na Pruszków, ulicę, a potem deptakiem. Zachowało się sporo przedwojennej architektury, która - niestety - w obecnych czasach została przykryta straszliwą panierką styropianową w dziwnych kolorach, tudzież koszmarnymi nadbudówkami... jest też parę eee cudeniek powojennych i przeraźliwie głośno grająca "ławeczka niepodległości", porażająca dizajnem.