piątek, 31 sierpnia 2018

Praha - nad Wełtawą

 

Pięknie jest nad Wełtawą - po obu jej stronach. Co tu dużo mówić, tam trzeba pojechać. Kto wie, to wie, a kto nie wie, niech nie zwleka.

czwartek, 30 sierpnia 2018

Praha - dekoracje i o-z-dupki

Ponieważ Praga nie była zniszczona, ma dużo starych domów. Ponieważ ma dużo starych domów, ma dużo dekoracji, eee, i nie tylko starych, i nie tylko na domach... no właśnie.

środa, 29 sierpnia 2018

Praha by night i parę luźnych myśli o jednej knajpie...

 
To teraz trochę prywaty - znaczy się, jeszcze większej. W Pradze byłem po raz pierwszy w 1995 roku i potem - do około 2006 - bodaj dziesięciokrotnie. Bez wstydu przyznaję się do wielkiej sympatii, która pewnie co jakiś czas owocować będzie kolejnymi wizytami. Od drugiego (1996) pobytu przynajmniej raz stołowałem się w pewnej lokalnej knajpce na Vinohradach. Nawet nie pamiętałem jej nazwy. Lokalna atmosfera, średnia wieku klienteli 50+, spokój i normalne ceny. Przynajmniej nie udawano tu, że kawałek smażonej goudy w panierce to co najmniej comber z sarny w marynowanych szampanem truflach. Zabawne też - w pewnym sensie - było to, że toalety (nie tylko tam, w wielu innych przybytkach także) nie miały zamków do zamknięcia się od środka, więc człowiek nigdy nie wiedział, jaka niespodzianka czeka go w tym miejscu.

No ale przez jakieś dwanaście lat nie było mnie w Pradze. Zastanawiałem się czy moja dawna knajpa przeobraziła się w kolejną oazę hipsterską (Vinohrady mają coraz więcej takich przybytków - crepesy fromażowe, hummus z dzikiej fasoli bezwzdęciowej i wegańskie powietrze). Na szczęście nie. Niestety, jakiś czas temu dokonano wprawdzie zbrodniczego remontu i część starego, rozklekotanego wystroju drewnianego, pełnego swoistego uroku, zastąpiły czarne skajowe meble, niczym w poczekalni gangsterskiego burdelu sprzed dwóch dekad (oczywiście, tę wiedzę czerpię tylko z filmów!). Odmłodniała nieco i obsługa, i klientela (o około dekadę). Trochę żal tamtej atmosfery, ale tak po prostu być musiało. Niemniej pewne rzeczy się nie zmieniają - w toalecie nadal nie można się zamknąć.