środa, 23 sierpnia 2017

Berlin - Ku’damm

Dawno nie byłem w Berlinie... rok? Tym razem wizyta była ekspresowa, ale co nieco udało mi się zobaczyć.

Kurfürstendamm, zwana Ku’damm, to niegdyś główna ulica Berlina Zachodniego (w dzielnicy Charlottenburg), o znaczeniu handlowym. Naturalnie, po zjednoczeniu Niemiec (i Berlina) handlowość rozlała się na całe miasto i Kurfürstendamm niczym szczególnym się już nie wyróżnia. To po co tu przyszedłem? Z sentymentu - to tu właśnie, w 1992 roku, kupiłem swoją PIERWSZĄ PŁYTĘ CD! Jest to, do dziś przeze mnie posiadany, singiel Enyi, "Book Of Days". Wersja singlowa była praktycznie niedostępna w Polsce a na płycie była zupełnie inna. Dlatego moja radość była nieopisana, bo to nie były jeszcze czasy Youtube ani innych portali, gdzie można posłuchać lub pobrać.

Na Kurfürstendamm, wśród nowoczesnej i wciąż przybywającej zabudowy, stoi - jako pamiątka po wojnie - częściowo zniszczony kościół, jako jeden z niewielu reliktów starej architektury w tym miejscu.

wtorek, 22 sierpnia 2017

Wrocław - detale i o-z-dupki

Wrocław dekoracją stoi. Właśnie dlatego lubię Polskę A... znaczy się, Dolny Śląsk i Wielkopolskę, bo zostały tam architektoniczne pamiątki takie, no, nie do końca polskie, ale oczywiście ze słowiańskimi korzeniami ziem odzyskanych. Jest też trochę nowej Wielkiej Sztuki. Dziś parę pierdółek z wrocławskich ścian i ulic a jutro przeniesiemy się gdzie indziej.

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Wrocław by night

No dobrze, skoro już się tyle szlajamy po stolicy Dolnego Śląska, dla uspokojenia kilka romantycznych nocników. Enjoy or something.

niedziela, 20 sierpnia 2017

GTWB CXVIII - "O rzut beretem"

 O rzut beretem od Śródmieścia, a o jeszcze mniejszy od stacji metra Rondo Daszyńskiego, znajduje się ulica Przyokopowa. A tam taka egzotyka:




Chyba XIX dzielnica coś nie teges...

sobota, 19 sierpnia 2017

Wrocław - Rynek

Temat może banalny, ale być we Wrocławiu i nie zajrzeć na rynek, to jak włączyć disco polo i nie zwymiotować. Niektórzy starają się łączyć te sprawności i próbują wymiotować na rynku, ale na szczęście raczej w Krakowie niż we Wrocławiu. Poza tym we Wrocku jest duża fontanna, jak coś...