poniedziałek, 31 lipca 2017

Wrocław - Ossolineum

Z okazji dwustulecia istnienia Ossolineum, prestiżowego wydawnictwa, które do 1945 r. siedzibę miało we Lwowie a potem we Wrocławiu, w budynku poklasztornym Zakonu Szpitalnego Kawalerów Krzyżowych z Czerwoną Gwiazdą (czyli obecnej siedzibie Zakładu Narodowego im. Ossolińskich) można obejrzeć przekrojową wystawę, poświęconą temu ośrodkowi. Kto będzie miał okazję, polecam gorąco.

niedziela, 30 lipca 2017

Wrocław - Centrum Sztuki Wro

Działająca od 2008 roku instytucja mieści się w nowoczesnym, niewielkim pawilonie. Ekspozycję - podczas gdy ją zwiedzałem, bo oczywiście jest zmienna - stanowiły na jednym piętrze instalacje wideo (niektóre bardzo ciekawe, inne mniej) a na drugim ciekawe zobrazowanie metropolii za pomocą układów scalonych i takich tam... menel siedzący przed budynkiem na ławce był instalacją nieplanowaną.




Przypominam o głosowaniu na akcję GTWB

sobota, 29 lipca 2017

Wrocław - Dzielnica Czterech Świątyń

Fragment wrocławskiego Starego Miasta, gdzie w niewielkiej od siebie odległości funkcjonują cztery różne świątynie. Jakie? A proszę:


Synagoga Pod Białym Bocianem


Rzymskokatolicki kościół św. Antoniego z Padwy

Prawosławny sobór Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy

Ewangelicko-augsburski kościół Opatrzności Bożej

A ta rzeźba zaprasza do odwiedzenia owej dzielnicy.


Przypominam o głosowaniu na akcję GTWB

piątek, 28 lipca 2017

Wrocław - Muzeum Współczesne

Umiejscowione w schronie z lat czterdziestych Muzeum Współczesne we Wrocławiu (to siedziba tymczasowa, ale moim zdaniem genialna) prezentuje trochę Wielkiej Sztuki, ale w wypadku tego typu instytucji jest to jedno z niewielu miejsc, gdy ma ona sens. Poza paroma zabawnymi rzeczami jest do obejrzenia np. dość spora ekspozycja poświęcona alternatywie muzycznej we Wrocławiu z lat 80 (osobna salka poświęcona jest samemu Lechowi Janerce). Usiadłem na podłodze i oglądałem występ Klausa z epoki... ech.


Można sobie dowolnie przestawiać wyrazy i robić własne wiersze/prozę.

Sporo miejsca poświęconego jest latom osiemdziesiątym. To jest omówienie jednego z performęsów z tamtego okresu i sztuki, na nim bazującej.

Szablony, ówcześnie odmalowywane na ulicach...

Kasety z lat 80-90...
To się nazywa "Sejm dla każdego" i bardzo mi się podoba.

A na koniec można sobie wyjść na taras widokowy.


Przypominam o głosowaniu na akcję GTWB