sobota, 31 grudnia 2016

Zima trwa

I potrwa jeszcze do połowy marca - oczywiście, niezbyt ta zima zimowa, bo z tym różnie jest, ale kto wie, czy śnieg nas nie zaatakuje w lutym? Osobiście wolę wiosnę i lato, ponieważ nie przepadam za dużą ilością ubrań, krępujących mi ruchy, no ale co począć...

piątek, 30 grudnia 2016

Wielka Sztuka w Zachęcie!!!

Jakiś czas temu pokazałem fragmenty ciekawej wystawy w Zachęcie (ale to absurdalnie brzmi: "ciekawa wystawa w Zachęcie"), poświęconej polskiemu folklorowi po 1945 roku. Niestety, poza tą wystawą można obejrzeć tam wystawy inne, które są - jakby to ująć - bliższe temu, co na co dzień pokazuje Zachęta. Jednym z eksponatów była makieta, prezentująca wizję zabudowy placu Defilad z wczesnych lat 90-tych XX w. Celem było zasłonięcie Pajaca i zdominowanie go przez jakąś dziwną betonową konstrukcję. Zapewne dziś ową konstrukcję właśnie by rozbierano. Innych eksponatów nie zrozumiałem, ale ja się nie znam.

czwartek, 29 grudnia 2016

Klatki z komórki cz.173 - Wierzbno na klatkowy koniec roku

My tu gadu gadu a czas leci i już mamy ostatnią klatkę w tym roku. To może chodźmy na Wierzbno.

środa, 28 grudnia 2016

Bródnowskie klimaty

Dziś kolejna porcja zdjęć Bródna, wchłoniętego via nazewnictwo przez Targówek, choć to zupełnie dwa osobne twory (acz nie ma tu awantur powstańczych, jak na nieszczęsnej Pradze Południe). Relikty starego Bródna dogorywają tu i ówdzie między bloczyskami z wielkiej płyty. Gdzieniegdzie można spotkać eee radosnych tubylców (pan, który szedł podtrzymywany przez panią, która szła podtrzymywana przez niego, zachwalał jej możliwości, ku jej wyraźnej uciesze - widok tyleż pocieszny, co żenujący) oraz sfotografować domy, które być może niedługo nie będą tu już stać...

wtorek, 27 grudnia 2016

Wrażenia z metra 2

Nie wiem czy moje spostrzeżenia ze środków transportu są tylko moje, czy ktoś ma podobne, ale skoro już mam tego bloga, to się nimi podzielę, bo czemu nie...

Pomysłowi są użytkownicy, głównie płci pięknej, tak zwanych kubków termicznych. Zaspane, jedną ręką trzymają kurczowo metalową puszkę, z której siorbią jakąś lurę typu podwójne latte. W sumie taki kubek to rzecz praktyczna, bo kawa jest, co tu kryć, moczopędna, zatem -  w przypadku kryzysu podczas trasy -  można użyć owego kubka jako nocnika. Pasażerowie płci pięknej, acz nie tylko, często korzystają z dobrodziejstw smartfonów. Poza oczywistymi funkcjami (telefon, zegarek, kalkulator, kalendarz, konsola do gier, aparat fotograficzny) telefon służy niektórym jako lusterko. Ale nie do dyskretnego zerknięcia czy wszystko jest ok. Laska bierze telefon, włącza na funkcję selfie, a następnie bez krępacji wyjmuje zestaw do makijażu i wykonuje sobie make up w towarzystwie pozostałych pasażerów, często ku ich uciesze (pojazdami niekiedy trzęsie, toteż efekty specjalne bywają różne).

Inna kategoria to panowie, podążający za najnowszymi trendami. Od pewnego czasu modna jest męska fryzura polegająca na tym, że włosy z boków goli się, niczym do trepanacji czaszki, natomiast na czubku głowy pozostawia się kołtun, który dzięki licznym zabiegom żelująco-tapirującym przypomina nieco bezę po wybuchu bomby w Nagasaki. Właściciele bez chętnie przeglądają się w szybie metra (widoków za oknem i tak nie ma) i starannie ową bezę przeczesują i poprawiają, gdyż od jej stanu zależy ich status towarzyski, miejsce w rankingu piękności i w ogóle całe życie.

Nie żeby mi to jakoś szczególnie przeszkadzało - uważam to za zabawne i zapewne niektóre rzeczy, robione przeze mnie, wydają się zabawne innym. Ale uznałem za stosowne umieścić to właśnie tu.

Poniżej parę dość interesujących przykładów mody męskiej AD 2016.



poniedziałek, 26 grudnia 2016

niedziela, 25 grudnia 2016

Świąteczny bzdecizm bez gustu i zahamowań

Skoro są święta, to i tak pewnie wszyscy żrą a nie oglądają blogi, ale zupełnie nie przeszkadza mi to sieknąć jeszcze jednej porcji dekoracji gwiazdkowych, którymi upstrzona jest część miasta. Dekoracje można lubić lub nie, ale przynajmniej tam, gdzie je powieszono, jest w miarę jasno. Bo tam, gdzie ich nie ma, miejscami jest ciemno, jak... przepraszam.