sobota, 30 stycznia 2016

Żydowski Instytut Historyczny na Tłomackiem od środka

ŻIH na Tłomackiem jest jednym z niewielu obiektów, które z owego Tłomackiego ocalały. Jest jeszcze kamienica przy Bielańskiej, no i Gruba Kaśka. A w ŻIH do tej pory jakoś nie udało mi się być. Przeczytawszy jednak w gazecie, że jest tam wystawa zdjęć Żydów w Polsce w latach międzywojennych, postanowiłem połączyć przyjemne z pożytecznym i obejrzeć zarówno wystawę, jak i same wnętrza. Wnętrza bez sensacji, ale wystawa bardzo ciekawa i polecam ją serdecznie. Albumu, ze względu na masakryczną cenę, nie kupowałem. Jest to ekspozycja ciekawie kontrastująca z "Zapisem" Zofi Rydet, pokazywanym w Emilii (to nie moje spostrzeżenie a światłego towarzystwa, z którym tu się zgadzam). No i po raz kolejny ta refleksja, że oglądamy na zdjęciach świat, który za parę lat przestanie istnieć... na piętrze jest wystawa malarstwa przedwojennego, także warta obejrzenia. W niedzielę wstęp za friko.


piątek, 29 stycznia 2016

Targówek wieczorem czyli bloki vs ruderki

No właśnie. Jakoś mi się ostatnimi czasy parokrotnie popętało po rzadziej odwiedzanym fragmencie Targówka, no i tak wyszło, że pocykałem to i owo. Widoki tyleż rozczulające, co przygnębiające. Jak wszędzie w Warszawie - co tu kryć. Ale spoko - gdzie są pieniądze, tam są rezidęsy, spieszmy się więc kochać ceglane ruderki...

czwartek, 28 stycznia 2016

Klatki z komórki cz.125 czyli zapraszamy na Grochów, który nie jest Pragą Południe, Kamionkiem, Saską Kępą, Witolinem, Gocławiem ani nawet Międzyzdrojami

My tu gadu gadu, a styczeń się kończy. W związku z tym należy nieco przyspieszyć i dodać więcej gazu. Jeśli komuś mało gazu, niech się naje grochówki, od razu powinno pójść. Tymczasem parę zdjęć z najprawdziwszego, acz nowoczesnego, Grochowa. To na mapie po prawej, trochę na dół.


środa, 27 stycznia 2016

Z ziemi wolskiej - okolice placu Zawiszy z góry


Niewiele było widać przez okno, przy krótym się znalazłem. ale skoro już miałem aparat i znajdowałem się na wysokości nieco bardziej odległej od ziemi niż płyty chodnikowe (tudzież kostka Bauma), czemu miałbym nie cyknąć. To cyknąłem. Cyk!

wtorek, 26 stycznia 2016

Kilka zdjęć z góry ukradkiem znad Gdańskiego

Ukradkiem, bo ukradkiem, zrobione z jednego z bloków vis a vis dworca Warszawa Gdańska. Miałem niewielkie pole widzenia, ale coś tam można dojrzeć, z Instytutem Chemii, Chomiczówką i biurowcem PKO przy Wólczyńskiej włącznie.