środa, 24 maja 2017

Jak pięknie w Olsztynie!!!

A co sobie miałem darować. Wszędzie jest piękno, w każdym miejscu. I nawet jeśli jest dobrze ukryte, to ja je znajdę!


Jaki kraj, taki Gaudi. Poniżej kilka innych ładnych, nowych eee.



Teraz będzie część dla szczególnie uduchowionych.
John Wetton.

Papież w martensach, ubrany w namiot.

Nu pagadi!

Drzwi a la Han Solo zatopiony w magmie. 

To chyba pierwszy znany mi portret Jana Pawła II bez sztucznej szczęki.

To teraz idziemy na dworzec. 
Przedwojenny dworzec nie zachował się, dlatego na jego miejscu w PRL powstał klocek. No, dobra, zachował się mały kawałeczek starego dworca...
...oto on. Niemal jak w Warszawie przy Wschodnim, gdzie resztki zabytkowego dworca służą jako punkt skupu złomu.


To jest nowa cerkiew.
To jest nowy klasztor franciszkanów.
A to jest ogólny widok na obie te budowle. 

Czyż nie pięknie tu?

wtorek, 23 maja 2017

Olsztyn - warmiński burdelik zdjęciowy

Tu znajdzie się kilkanaście zdjęć, które nie miały szczęścia, by załapać się do któregoś z poprzednich wpisów.
Hala sportowo-widowiskowa "Urania" z końca lat 70 XX w., wzorowana na mniejszej hali w Opolu.

Pomnik Kopernika z początku XX wieku.

Była synagoga, którą podczas remontu, ekhm, uatrakcyjniono podcieniem z kolumienkami.

Jan Nepomucen.

A to św. Jakub, patron Olsztyna. 

Architektura niektórych domów kojarzyła mi się z Sopotem. 

Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej dłuta X. Dunikowskiego zmienił nazwę na Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińsko-Mazurskiej. Płyty, widoczne na drugiej fotografii, pochodzą z rozebranego całkowicie mauzoleum Hindeburga niedaleko Olsztynka (widziałem osobiście to miejsce - dziś tam jest zatoczka dla samochodów). Pomnik co jakiś czas jest "dekorowany" tak jak analogiczne dzieło w warszawskim parku Skaryszewskim.

To jest sąd. 

A to tzw. "pruska baba". Baba o tyle ciekawa, że ma wąsy i róg tabaczny. Równouprawnienie i dżender przyszły tu wcześnie. 

A to przed wojną był neogotyk z czerwonej cegły. Po wojnie przebudowano...


To robotnicze, modernistyczne domy w dzielnicy Zatorze.

Pamiętacie czołówkę "Stawki większej niż życie"? To stąd spadał samochód...
A rzeźby tej pani zdobią wiele miejsc w Olsztynie.


poniedziałek, 22 maja 2017

Olsztyn - parki, chwaściki, zwierzątka i w ogóle szeroko pojęta miejska przyroda



Olsztyn jest miastem bardzo zielonym. Nie dziwne, skoro tu i ówdzie pojawiają się w nim rzeczki i jeziora. Nie jest zatem niespodzianką mnogość fauny, która chętnie w takich warunkach przebywa.

To jest pomnik poległych w akcji strażaków. 

Teren naokoło zamku zdobią rzeźby, personifikujące albo rzeki, albo jakieś inne zjawiska. A tu chyba po prostu Leda z łabędziem.

niedziela, 21 maja 2017

Olsztyn - mosty kolejowe

Pochodzące z drugiej połowy XIX wieku mosty kolejowe z czerwonej cegiełki (w zasadzie to jeden most, ale dwuczęściowy) położone są nieopodal centrum miasta na zacnej wysokości. Jadąc pociągiem, można sobie podziwiać panoramę miasta. Można ją również podziwiać w sposób mniej konwencjonalny i po prostu - co uczyniłem - wejść na most. Nie było tabliczki z zakazem...

Niestety, panorama miasta z zamkiem została zepsuta w czasach nowożytnych (PRL) po dostawieniu obok mostu kolejowego estakady, która zaburzyła sielski widoczek ceglanych łuków z zamkiem w tle. 

Kościół dawny garnizonowy. 

Po prawej (niektórzy mówią: po prawo) wieża tzw. Nowego Ratusza.