sobota, 14 listopada 2015

Jak _ _ _ _ _ pięknie w Warszawie!!! Ale ja nierozumie.

PROLOG

Jest taki durny dowcip. Stary, ale może nie wszyscy znają.

Dresiarz opowiada dziewczynie o pobycie w Paryżu:
- Zaj...sty jest, k.., ten Paryż, od ch... fajnych miejsc,...no i k..., jest tam taki zaj...sty łuk, i taka wyk...wista wieża, i jest k...wa w ch.. muzeów...
A dziewczyna na to:
- O, Boże, jak tam musi być pięknie...


Po tym krótkim intro przejdźmy do naszego Paryża północy, bo atrakcji u nas co niemiara.

Ja nierozumie  - odnawia się kamienicę, ale zamiast okien na poddaszu ma szyby, odstające od bryły budynku, z namalowanymi kształtami okien. Poproszę o stoperan.


 Ja nierozumie  - narzeka się, że budynki peerelowskie są nudne i nieciekawe, ale dlaczego, w ramach uatrakcyjniania ich bryły (tzn. domyślam się, że takie było zamierzenie), obleka się je na wysokości piętra plastikowym pasem a u wejścia okłada kiblowymi płytkami (akurat w firmie szwagra była wyprzedaż). Poproszę ulgix max.





Ja nierozumie - Stary Mokotów cieszy się estymą dzielnicy eleganckiej, zadbanej i kulturalnej. To serce starego Mokotowa, ulica Wiśniowa. Gienadija Wiśniowa, znanego producenta nalewek, dlatego poproszę coś mocniejszego.





Ja nierozumie  - mówi się, że warszawiacy nie szanują tradycji i chętnie zapominają o przeszłości. A tu, na warszawskiej Woli (nieprawdziwej, ale zawsze) takie perełki z przeszłości! Łezka się w oku kręci i dlatego poproszę o chusteczki higieniczne i wódkę.


Ja nierozumie - na moście Gdańskim ta "przyjemniejsza" (zadaszona) ścieżka jest zrobiona dla pieszych od strony północnej (z widokiem na kolejową część mostu) a dla rowerzystów od strony miasta. Rowerzyści i tak zap...lają sto na godzinę i mają w de widok, natomiast piesi, zamiast podziwiać Starówkę na tle city, podziwiają pomazaną rurę. Oczywiście, na kładce północnej wszyscy dostali po równo, ale to już insza inszość, bo to kładka podmiejska.


Skoro ja nierozumie, ucieknijmy zatem do parku i zatopmy wzrok w koronach drze... przepraszam. Poproszę o podręczny zestaw do harakiri.


EPILOG



7 komentarzy:

  1. to z pierwszego zdjęcia jest pochodną wprost obowiązującej doktryny konserwatorskiej i architektonicznej.
    nie może być tak, że "wygląda na stare", bo to może zmylić przyszłych badaczy, historyków sztuki i konserwatorów - i w ten sposób ich skompromitować. a tu działa solidarność zawodowa. ma wyglądać jak stare, ale odbite w krzywym zwierciadle "współczesności". żeby nie było wątpliwości.
    stąd "nawiązanie", "cytat", "inspiracja", "kreatywność".

    architektura znów puściła oko / bąka - jak kto woli.

    OdpowiedzUsuń
  2. Stoperanu brak, może być styropian. Nawet bardziej pasuje.
    PS. Z Paryżem to żeś trafił, nomen-omen...

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm, chyba nie muszę dodawać, że wpis powstał nieco wcześniej...

    OdpowiedzUsuń
  4. To lavinka miała takiego farta, że trafiła z czymś takim zapuszczonym wcześniej w katastrofę w Smoleńsku... zaraz się pojawiły komcie, że to naśmiewanie z tragedii itp. itd. a lavinka w tym czasie w ogóle chyba była offline.

    A potem jak wrzucała lasek brzozowy, to znowu w jakąś miesięcznicę trafiała, albo i rocznicę (no, ale poza grupą zainteresowanych o tym mało kto pamiętał).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pechowo wyszło. Ale że też się komuś to graffiti skojarzyło... człowiek zapuszcza wpis w piątek i jedzie na wycieczkę w sobotę, nawet wiedząc o wydarzeniu, ale nie pamiętając o wpisie, wraca i ma joby na blogu. No cóż. Wpis skasowałam z komciami, bo to żenujące było i dodałam go ponownie z późniejszą datą. http://varszavka.blogspot.com/2010/04/ile-widzisz-twarzy.html

      Usuń
    2. Sądzę że co byś nie pusciła, to by była spora szansa że się skojarzy...

      I też Gdański... widać wpisy z fotkami z Gdańskiego trzeba ręcznie puszczać, żeby w jakieś tragiczne wydarzenie nie trafić (choć jest ryzyko, że stanie się 5 minut po puszczeniu).

      Usuń
    3. Nie no skąd mogłam wiedzieć, że gazeta wpadnie na pomysł publikowania ofiar w takich kwadratach, akurat jak na tym cholewnym graffiti? Co gorsza nawet samej mi się skojarzyło, niemniej nadal nie rozumiem, kogo tym wpisem obraziłam. No ale ja zawsze byłam mało domyślna. Później nie chcieliśmy jako GTWB obchodzić tygodnic i miesięcznic "zamachu", to znowu wyszłam na tą złą. Wzdech.

      Usuń