czwartek, 27 listopada 2014

Wieczorynka z mostu Gdańskiego

Jeśli chodzi o architekturę, moim ulubionym mostem jest most Poniatowskiego. Jeśli natomiast o widoku mowa, to zdecydowanie prym wiedzie, moim zdaniem, view z Gdańszczaka, bo widać jednocześnie Starówkę i City. W jednym kadrze, znaczy się. Most Gdański też lubię, bo lubię mosty z żelastwem, a taki mamy tylko jeden. No to zapraszam na spacerek.











9 komentarzy:

  1. Jestem tego samego zdania, jeśli chodzi o widok. Zresztą nie ja jedna. Pamiętam powódź z lat 90, na Gdańszczaku był taki tłum, że nie mogłam się przecisnąć ze składakiem (a jużci, też pojechałam, bo tam był żaden dojazd z Wawrzyszewa).

    OdpowiedzUsuń
  2. most poniatowskiego jest najbardziej wystawny, ale Gdański najbardziej niezwykły, bardziej niż te podwieszone. i jeszcze to wydeskowane torowisko...
    btw. mam zrobione na nim zdjęcie grupowe przed zatrzymanym tramwajem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lowli jak zawsze! No, może poza pajęczynką ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żelaznych mostów u nas ci dostatek:)
    Na tym ostatnim zdjęciu przypomina mi ten też nadwiślański, ale w Szczucinie, chyba ździebko wyższy..

    OdpowiedzUsuń
  5. Ekstra to ostatnie zdjęcie wyszło. Jak szyb np. w kopalni widziany z góry. Plus to jak pięknie kolory ze sobą współgrają, jak się układają.
    W ogóle Warszawa nocą nie ma sobie równych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest to jeden z dwóch, jakie znam, mostów dwupoziomowych w Polsce. Drugi to ten w Modlinie.Tu drogowo-tramwajowy, tam drogowo-kolejowy.

    Znacie jeszcze jakieś?

    OdpowiedzUsuń
  7. Klasyka piękna. Nigdy mi tam nocą nie po drodze jakoś.

    OdpowiedzUsuń