poniedziałek, 6 października 2014

Sopot z czerwonej cegły (i to nie wrocławskiej)


Dość nietypowe osiedle z czerwonej cegły znajduje się, hm, jakby to powiedzieć, mniej więcej między Kamiennym Potokiem, którego piękno niedawno mieliśmy okazję podziwiać, a -  powiedzmy - Grodziskiem (pokazywałem je kilka lat temu). Domki, kojarzące się raczej z Żyrkiem czy Łodzią, stoją sobie grzecznie zapewne od lat trzydziestych i tworzą mini osiedle, które, niestety, nie wiem, jak się nazywa. Czasem nawet w wielokrotnie odwiedzanym mieście można odkryć coś nowego i niespodziewanego.










4 komentarze:

  1. Mnie raczej, niż z Żyrkiem, czy Łodzią, kojarzą się (poza paroma detalami) z Wielką Brytanią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej tylko z powodu szeregowych wejściówek, bo tak to i wyższe toto, i zupełnie inna stylówka (jak dla mnie przynajmniej). Ale całkiem sympatyczne, nie powiem złego słowa :-)

      Usuń
  2. Ta przybudówka na szóstym ciekawe, czy domorosła, czy też to trendy architektura nowoczesna.

    OdpowiedzUsuń