czwartek, 26 grudnia 2013

Klatki z komórki cz. 52

Święta świętami a klatki muszą być. Zresztą, i tak wszyscy już pewnie napruci po trzech dniach celebrowania Narodzin Tradycji, więc pobieganie po klatkach nie zaszkodzi.





To był Grochów.




To niezwykle urokliwy Muranów.




A dzisiejszą wizytę kończymy na mocno zakręconym Wrzecionie. Do następnego razu.

5 komentarzy:

  1. Fajny odcinek balustradoznawczy. Ta pierwsza na Grochowie niebrzydka, ale z perspektywy rodzica małego dziecka wolę kratki mniej ażurowe, jak ta na Wrzecionie.

    OdpowiedzUsuń