sobota, 2 czerwca 2012

Park Szczęśliwicki










Od pewnego czasu fascynuje mnie jednak, jak bardzo tu coś nie wyszło. Bo to miały być w zamierzeniu klomby a nie chińskie pola ryżowe...



To miał być pomost.


A to alejki.

Ale nie narzekajmy, przynajmniej jest ciekawie.

9 komentarzy:

  1. Może tu faktycznie jakaś eksperymentalna uprawa ryżu będzie prowadzona?

    OdpowiedzUsuń
  2. Z zamierzchłego dzieciństwa pamiętam, że wody szczęśliwickie zalewały schodki i alejki i w ogóle co się dało. Tych ryżowych klombów chcyba wtedy jeszcze nie było...

    OdpowiedzUsuń
  3. O, całkiem niedaleko mieszkam. Na piechotę jestem na Szczęśliwicach w 10-12 minut, rowerem 4-5 minut.

    OdpowiedzUsuń
  4. O, pomościki się dziargnęły. No trudno, instalowali je chyba z 10 lat temu albo i 15. Park lubię tylko w dni powszednie, w weekendy straszny tłum.

    OdpowiedzUsuń
  5. W dni powszednie też niemało ludzi, ale fakt, że w weekendy nie do wytrzymania.

    OdpowiedzUsuń
  6. A swoja droga, etymologię nazwy parku znasz?

    OdpowiedzUsuń
  7. @Sebik - to już trwa od lat...

    @Kasia - ja w dzieciństwie nigdy tu nie bywałem, nie mój rewir, ale dzięki za info.

    @Robert - ode mnie jest jakieś 20 minut metrem i potem 10 minut autobusem albo jakieś 2h pieszo bądź trochę krócej deskorolką, ale nie mam.

    @Lav/I am I - byłem w sobotnie przedpołudnie. Ludzi prawie zero - to ta pora, gdy większość narodu lansuje się w centrach handlowych.

    @Ikroopka - Znam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Glinianki są nieujarzmione niczym ocean. Podtapiają, wychodzą z brzega i indeksują topielców. Niechaj szczęśliwa nazwa nie zamydli spacerowiczom osądku! Nawet w nowoczesnych czasach wilgotna glina potrafi zdradzić!

    OdpowiedzUsuń
  9. Na Słowacji byłem w Kałuży i jak nazwa wskazuje mają tam podwodne plaże (ale obsiane trawką), a nawet podwodne groby ;-P

    OdpowiedzUsuń