czwartek, 19 kwietnia 2012

Wycieczka po dworcach - Warszawa Centralna II

Ostatnia część wycieczki po dworcu Warszawa Centralna miała miejsce w nietypowej lokalizacji - z eleganckiego, odnowionego hallu ze sklepikami i kioskami weszliśmy w jakieś drzwi i po schodach w dół… a na dole – nie ukrywam, że tu zapach dworcowy był dość charakterystyczny – pełen industrial. Różne urządzenia, rurki, dźwignie i pokrętła… kosmos. I niesamowity klimat.











Na koniec weszliśmy na zamknięty jeszcze taras wewnątrz hali głównej i tam organizatorzy wycieczki pożegnali się z nami oraz machnęli wspólne zdjęcie (a gdzie je można zobaczyć, hm?).




Bardzo podobał mi się ów trzyipółgodzinny rajd po dworcach. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś PKP odkryją przede mną swoje różne zakamarki...


No dobrze, na koniec będę sobą:

Bonus - nazwa pociągu nie zawsze oddaje prędkość...

7 komentarzy:

  1. Opóźniony bo się zawieruszył. Przecież jak Pogoń to chyba Szczecin ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pogoń, pogoń - no gonią go, a on zawsze opóźniony.
    Na dwóch pierwszych miejscówka jak z B-horrorów - znaczy super!

    OdpowiedzUsuń
  3. o, do takiego miejsca, jak na zdjęciach 1-8 dotarłem w Pałaccu Kuturry, gdy podjęta została nieudana próba wjechania na szczyty,

    OdpowiedzUsuń
  4. @Sebik - Zaginiony pociąg - u nas to możliwe.

    @I am I - opcja kręcenia tego typu twórczości została omówiona podczas zwiedzania. Wielka oszczędność na dekoracjach - wszystko gotowe.

    @Er - Jak???

    OdpowiedzUsuń
  5. A tak poza tym to akcja "Rury i rurki" już była ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A propos Pajaca, to miałem kiedyś przyjemność zwiedzić go od strony wind towarowych - super klimat, chyba jeszcze fajniej niż w tych zakamaresku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Pogoń" oznacza w tym przypadku pogoń za ucciekającym rozkładem jazdy ;-P

    OdpowiedzUsuń