poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Przedszkole na Mariensztacie










Zawsze je lubiłem, szczególnie ze względu na płaskorzeźbę oraz na koziołki, których egzystencji w tym budynku nie rozumiem, ale nieważne, bo są fajne. Szkoda tylko iż ostatnio zastawiono je drewnianą budą.

6 komentarzy:

  1. Koziołki coś z Poznaniem mają wspólnego a jak przeczytałem w lokalnej prasie ostatnio Warszawa z Poznaniem...może dlatego zastawiono ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mocno surrealne było dla mnie zawsze to przedszkole, i w sumie aż dziw, że sobie stoi do dziś, choćby nawet zastawione.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Cóż za okropna, socrealistyczna architektura!"

    OdpowiedzUsuń
  4. Specyficzne miejsce jak na przedszkole.

    OdpowiedzUsuń
  5. @Rock - Fakt, przedszkole na osiedlu, gdzie mieszkają sami emeryci.

    OdpowiedzUsuń