poniedziałek, 21 października 2019

Płock - wokół rynku

Płock poza sezonem jest bardzo spokojny – ba, wręcz martwy. Z jednej strony ma to swoje plusy, ponieważ nie muszę oglądać innych ludzi w większych ilościach. Z drugiej życia trochę brak, ponieważ popołudniami toczy się ono nie na Starym Mieście a w dwóch wielkich, usytuowanych niemal naprzeciwko siebie centrach handlowych na osiedlach, Mazovia i Wisła. Ale my dziś nie do centrum handlowego, jeno na rynek. Rynek jest duży i główną na nim budowlą jest ratusz projektu znanego warszawiakom Jakuba Kubickiego. Kubicki jest też projektantem płockich rogatek, których w tym roku nie cykałem, bo okoliczne remonty uczyniły okolicę mało fotogeniczną, więc następnym razem. Ratusz w Płocku stoi od 1827 roku – wcześniej na środku rynku znajdował się ratusz gotycki, ale został rozebrany przed budową nowego. Poza tym na płockim rynku znajduje się trochę knajp oraz jest jedna pierzeja, vis a vis ratusza, z którą od lat są problemy i za każdym razem, gdy przyjeżdżam do Płocka, to mam nadzieję, że coś wreszcie zaczną tam robić, no i niestety – jak dotąd – zawsze jestem rozczarowany. Ceglane ściany kamienicy bez tynku i okien na razie tylko straszą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz