poniedziałek, 15 października 2018

Znikajcie, najntisy czyli rozbiórka przy Ciepłej

W sierpniu machnąłem parę fot z rozbierania dobudówki do kamienic przy Ciepłej. Długo nie postała a jej "zjawiskowa" uroda na pewno spowoduje, że wszyscy zapłaczą się po tej niepowetowanej stracie.

3 komentarze:

  1. Akurat właśnie ten budynek mi się podobał. Wybijał się klasą architektury na tle lat 90-tych.

    Nie miał połaci szklanych tafli. Nie miał żadnej części, ni z gruchy ni z pietruchy, przekręconej o 45 stopni w stosunku do reszty. Nie miał żadnych wstawek w kolorze fuksji i seledynu. Nie miał szkolnołazienkowych kafli na fasadzie, ani w żadnym widocznym miejscu. Nie miał okładzin z czerwonego granitu. Ani gipsowych tralek i kolumienek.

    Miał za to lokale usługowe na parterze (później zajęte przez biura, ale to nie wina architekta), miał klasyczny podział elewacji, trzymał pierzeję i gabaryty.

    OdpowiedzUsuń