środa, 7 lutego 2018

Gdańsk Wrzeszcz

 

Bardzo lubię Wrzeszcz za secesyjną i wieżyczkową architekturę, no i za to, że niewiele da się w nim, na szczęście zepsuć. Wprawdzie na terenie starego browaru postawiono "nawiązujące" osiedle z pseudoceglaną okładziną, ale teren jest otwarty, można wejść i oglądać, więc przynajmniej nie sprokurowano wsiurskiej fortecy w stylu Derby XXXVIII.


1 komentarz:

  1. przyjemnie, tylko trochę ciemnawo tam mają.
    nawet te nowe kloce nie takie najgorsze.

    OdpowiedzUsuń