poniedziałek, 5 lutego 2018

Gdańsk - na diabelskim młynie

Diabelski Młyn nad Motławą zaliczyłem już dwukrotnie, ale zawsze latem i w ciągu dnia. Zimowym wieczorem wrażenia są zupełnie inne, ale kabiny podgrzewane, więc pięć okrążeń robi się całkiem przyjemnie. Niezbyt daje się robić zdjęcia, bo raz że oszklenie kabin specyficzne, dwa że światło się odbija, ale trudno. Kto nie był na żywo, a będzie w 3city, to polecam.

4 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zabierzmy to do Warszawy!

    Tylko gdzie postawić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętasz Cricoland?

      Usuń
    2. Tak, chociaż nie byłem tam.

      Musiały być fantastyczne widoki z diabelskiego młyna!

      Usuń