środa, 20 grudnia 2017

GTWB CXXII - "Jasność widzę"

 
Jaka jasność? O tej porze? Jak człowiek idzie do pracy, jeszcze jest ciemno. Gdy z niej wychodzi, już jest noc. A jasność to mam latem, dlatego dziś kilka zdjęć łazienkowskich z lipca, czekających właśnie od lata na swoją kolejkę. Tak się jakoś złożyło, że od lipca częściej fotografowałem inne miasta niż swoje własne, więc na blogu znajdowały się efekty moich różnych eskapad. I to jeszcze nie koniec, ale wkrótce Warszawa wróci, bo gdzie bym nie pojechał, zawsze po jakimś czasie mi jej brak.

2 komentarze:

  1. no, wreszcie Warszawa. i to latem! i komu to przeszkadzało?

    OdpowiedzUsuń