poniedziałek, 20 listopada 2017

GTWB CXXI - "Warszawskie tajemnice"

Jedną z wielu tajemnic warszawskich są miejskie inwestycje. Nie żebym był ciekaw, kto ile za co dostał (tego się można od biedy dowiedzieć). Bardziej interesuje mnie, co kieruje ludźmi, robiących takie fuszerki, jak ta na zdjęciu.

Kiedyś ten dom był niczym się nie wyróżniającą modernistyczną, prostą kamienicą. Kilka lat temu znalazł się inwestor, pragnący z niego uczynić ikonę modernizmu. Poprzyklejano nań (na dom, nie na inwestora) tandetne, krzywe i nierówno pomalowane detale ze styropianu, które częściowo zaczęły odpadać. Postawiono ogrodzenie z cmentarnego marmuru, po czym rozebrano. Niektóre detale przyklejono po raz drugi, po czym pomalowano je tak, jak gdyby robił to chory na Parkinsona Stevie Wonder. A zresztą, co będę gołosłowny...

2 komentarze:

  1. Ogólny tumiwisizm. takie rzeczy powinny zostać zakwestionowane już w trakcie budowy, jeśli nie na samym odbiorze. Ale takich mamy urzędników, że tylko do kieszeni prezenty biorą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zakwestionowane - na jakiej podstawie prawnej?

      Usuń