sobota, 15 lipca 2017

Marta Kubisová "Magický Hlas Rebelky", reż. Olga Sommerová. DVD, Evolution/Ceska Televize 2014



Marta Kubisova znana jest u nas średnio. Niektórzy mogą kojarzyć ją z aksamitną rewolucją z 1989 roku, gdy - w towarzystwie Vaclava Havla - śpiewała a capella na Vaclavske Namesti. Ale to było tak w środku jej kariery. A w zasadzie u progu jej drugiej części...





Kubisova zaczęła śpiewać we wczesnych latach sześćdziesiątych a ukoronowaniem pierwszego etapu kariery była działalność w trio Golden Kids, gdzie towarzyszyli jej Vaclav Neckar oraz rozpoczynająca dopiero działalność estradową młodziutka Helena Vondrackova. Ponieważ Kubisova zaangażowana była w działalność opozycyjną, ówczesna władza - robiąc wokół artystki dodatkowy smród poprzez kolportację fotomontaży z filmów porno, gdzie wklejono twarz Kubisovej - odsunęła ją w 1970 r. od sceny i dała zakaz występowania. Do 1989 roku artystka imała się różnych zajęć, pracując zazwyczaj fizycznie a w latach osiemdziesiątych w biurze. Dopiero wspomniana aksamitna rewolucja przywróciła ją do oficjalnego obiegu i do ponownego występowania oraz nagrywania płyt. Reaktywowało się także na jakiś czas Golden Kids, ale w ostatnich latach atmosfera między wokalistami jest ciężka, ponieważ Helena Vondrackova wytoczyła niedawno Kubisovej proces o zerwanie trasy (który Kubisova przegrała i musiała zapłacić potężną karę, za to środowisko obróciło się przeciw Vondrackovej, oskarżając ją o bezwzględną zachłanność). Tyle z magla i to w bardzo dużym skrócie.





Dokument, który ukazał się na DVD, jest ciekawostką o tyle, iż w zasadzie nie przypominam sobie, by artystka estradowa z "tamtej epoki" doczekała się takiego uhonorowania. Oczywiście, u nas nie ma postaci analogicznej, bo bardów "Solidarności" bym jednak pod ten nurt nie podpinał. Istnieje też wiele zrealizowanych przez telewizję programów dokumentalnych o różnych wykonawcach, ale ich publikacja na DVD to już rzadkość. Zresztą, u nas nikt tego by nie kupił, a tam takie rzeczy najwyraźniej schodzą. Oczywiście, już wcześniej ukazał się dysk z klipami Kubisovej.


W filmie narratorką jest sama główna zainteresowana, opowiadająca o swojej karierze, odwiedzająca poprzednie miejsca zamieszkania czy nawet fabrykę szkła, w której pracowała jako młoda dziewczyna, i którą to pracę rzuciła, by wziąć - z powodzeniem - udział w konkursie młodych talentów. Kubisovej towarzyszą różne osoby, które otaczały ją w trakcie kariery (jest np. Vaclav Neckar, ale oczywiście brak Vondrackovej, jednak Kubisova oszczędziła sobie obsmarowywanie byłej koleżanki, choć to mogłoby interesować część potencjalnych widzów), widać fragmenty archiwalnych programów telewizyjnych, wywiadów z epoki. Dość spora część poświęcona jest temu, co działo się z Kubisovą, gdy nie było jej na scenie - dwa małżeństwa, utrata pierwszego dziecka, niemożność otrzymania pracy i życie na granicy ubóstwa w kontekście niedawnej jeszcze gwiazdy, która jeździła na tournee do Francji czy występowała w filmach... są to wyznania szokujące, ale Kubisova stara się nie użalać nad sobą - po prostu mówi, jak było. Nie pomogło Kubisovej podpisanie Karty 77 ani przyjaźń z Vaclavem Havlem (był ojcem chrzestnym jej córki, dziś też śpiewającej). Zawartość tej swoistej spowiedzi pokrywa się, zresztą, z kupioną ze mną jakiś czas temu biografią Kubisovej (i przeczytaną, z trudem i satysfakcją, po czesku!), która po swoim powrocie na scenę w dojrzałym wieku doczekała się statusu, brzydko mówiąc, ikonicznego.





Kubisova w ostatnich latach zajmuje się nadal występami i nagrywaniem, ale działa także na rzecz zwierząt. Występuje w praskim teatrze muzycznym i para się działalnością charytatywną. W ciekawy sposób opisał ją Mariusz Szczygieł w jednym z rozdziałów książki "Gottland" (kto nie czytał, polecam gorąco, nie tylko dla tego fragmentu).


Sam dokument nie odbiega od kanonu tego typu twórczości, ale sporządzony jest bardzo dynamicznie i nie nudzi - mamy wypowiedzi z różnych lat, mnóstwo archiwalnych zdjęć, ujęcia dokumentalne, dotyczące np. Praskiej Wiosny, poruszamy się cały czas po miejscach, w których Kubisova pracowała i mieszkała - słowem, uniknięto typowych, statycznych "gadających głów". Lubię dokumenty o muzykach, niezależnie od tego czy jest to film o Joe Strummerze, Mamas & Papas, o Marcie Kubisovej czy o kimkolwiek innym, byle byłyby ciekawie zrobione. A ten jest. Oczywiście, dostępny tylko w Czechach, bo - jak już wspomniałem - u nas Kubisovą mało kto kojarzy.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz