sobota, 10 czerwca 2017

Wawrzyszew czyli łyski, szczury i trochę wody

Po ucywilizowaniu stawów na Wawrzyszewie paręnaście lat temu miejsce zmieniło się nie do poznania. W ciepłe popołudnia spacerują tu tłumy, ludzie siedzą na ławkach, przy specjalnych stoliczkach, trenują na siłowni plenerowej. Można by rzec, że to jakaś próba uczłowieczenia tego mocno przeskalowanego blokowiska. A ile uroczych zwierzątek dokoła...




1 komentarz:

  1. Odkąd wytępiono piwniczne koty, jest problem ze szczurami. Albo albo.

    OdpowiedzUsuń