sobota, 24 czerwca 2017

Chyba dawno nie byliśmy w parku Ujazdowskim

Znaczy się, ja bywam w nim regularnie, ale na blogu jakiś czas nie było. Tym razem nie mogłem pobawić się wodą, bo jakiś bachor stał pół godziny przy zdroju i nie chciał odejść (może nie mają bieżącej wody - kto wie) a i część parku była mocno okrojona, bo w północno-wschodnim kawałku prowadzone były jakieś prace remontowe. Ale reszta, szczęśliwie, jest jak była.

4 komentarze:

  1. No to spacer na dzis zaliczony, moge posiedziec przed komputerem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze mi się marzyły po nim spacery z dzieckiem... tak jak i po Łazienkach... w efekcie w ogóle mi się teraz nie chce przyjeżdżać, nawet jak jestem w Wawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyczuwam lekkie zakłócenia związków przyczynowo-skutkowych ;-)

      Usuń
    2. Nieważne, napić się zawsze można.

      Usuń