niedziela, 7 maja 2017

Olsztyn - zamek

Byłem w Olsztynie raz w życiu, kilka lat temu, ale wizyta była dość szybka i nie wszystko zobaczyłem. Korzystając z w miarę (zaznaczam - w miarę) ładnej majówkowej pogody, zażyłem Olsztyna tu i tam, począwszy od gotyckiego zamku, na którym urzędował Kopernik i po którym to Koperniku w zasadzie tylko tu zachowało się coś oryginalnego, a mianowicie tablice obserwacyjne na ścianie korytarza na parterze.

Tu ma miejsce ulubiona zabawa "ławeczkowych" turystów, czyli łapanie Kopernika za nos i siadanie mu na kolanach. 

To są resztki kopernikańskich tablic. 

Rekonstrukcje wnętrz przypominały nieco to, co widziałem w skansenie w Olsztynku.
Na podobnych sprzętach Kopernik pracował...
...a z tego miejsca korzystał, no, jakby to ująć. Dansker toć. 

Tak wygląda sklepienie kryształowe z poziomu standardowego.

A tak owo sklepienie wygląda od góry.
A tak planety szaleją i śmieją się, śmieją.


Ten proporzec jest wykonany nie z materiału a z blachy.

Między piecami i żyrandolami wisi też Stryjeńska, Szczepkowski itp.

3 komentarze:

  1. Kopernik była Polakiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię Olsztyn, kiedyś bywałam tam bardzo często, teraz rzadziej ale i tak lubię wracać. I dobrze, że Cię tam zaniosło!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu zaniosło. Sam pojechałem!

      Usuń