wtorek, 23 maja 2017

Olsztyn - warmiński burdelik zdjęciowy

Tu znajdzie się kilkanaście zdjęć, które nie miały szczęścia, by załapać się do któregoś z poprzednich wpisów.
Hala sportowo-widowiskowa "Urania" z końca lat 70 XX w., wzorowana na mniejszej hali w Opolu.

Pomnik Kopernika z początku XX wieku.

Była synagoga, którą podczas remontu, ekhm, uatrakcyjniono podcieniem z kolumienkami.

Jan Nepomucen.

A to św. Jakub, patron Olsztyna. 

Architektura niektórych domów kojarzyła mi się z Sopotem. 

Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej dłuta X. Dunikowskiego zmienił nazwę na Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińsko-Mazurskiej. Płyty, widoczne na drugiej fotografii, pochodzą z rozebranego całkowicie mauzoleum Hindeburga niedaleko Olsztynka (widziałem osobiście to miejsce - dziś tam jest zatoczka dla samochodów). Pomnik co jakiś czas jest "dekorowany" tak jak analogiczne dzieło w warszawskim parku Skaryszewskim.

To jest sąd. 

A to tzw. "pruska baba". Baba o tyle ciekawa, że ma wąsy i róg tabaczny. Równouprawnienie i dżender przyszły tu wcześnie. 

A to przed wojną był neogotyk z czerwonej cegły. Po wojnie przebudowano...


To robotnicze, modernistyczne domy w dzielnicy Zatorze.

Pamiętacie czołówkę "Stawki większej niż życie"? To stąd spadał samochód...
A rzeźby tej pani zdobią wiele miejsc w Olsztynie.


3 komentarze:

  1. ładnie.
    a z mauzoleum Hindenburga (i z soboru z placu Saskiego) to zbudowano pół Polski i ćwierć Warszawy (resztę z miast odzyskanych).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wspominając o starożytnych cegłach z Egiptu.

      Usuń
  2. Pomnik zwany jest przez olsztynian "szubienicami".

    OdpowiedzUsuń