niedziela, 9 kwietnia 2017

Z wizytą w Norblinie

Już niedługo tereny między Prostą, Żelazną i Łucką zamienią się w w wielki plac budowy a resztki zakładów Norblina zostaną przekształcone w eeee nowoczesne centrum handlowo-biurowe, czy jak to tam zwał, legacy, rezidęs, łotewer. Dlatego właśnie postanowiłem się wybrać do Norblina i pooglądać to i owo (m.in. zrobić sobie zdjęcie i w domu odkryć, że za mną był dość spory znak zakazu fotografowania, w sumie nie wiem, czego dotyczący), bo za czas jakiś będzie zupełnie inaczej. Jak widziałem na wizualkach, nie lepiej, a właśnie inaczej.

2 komentarze:

  1. ładnie. może też się przejdę?
    już raz byłem - na wystawie o powstaniu warszawskim.

    a zakaz fotografowania to pewnie relikt przemysłowej przeszłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spiesz się, bo wkrótce już tego nie będzie. Będzie "nowe, lepsze..."

      Usuń