piątek, 7 kwietnia 2017

To może teraz kilka wczesnowiosennych bajnajtów?

Od paru dni cieszymy się (ja w każdym razie) czasem letnim, w którym jest nieco więcej światła i gdy człowiek wychodzi z pracy, nie tonie w mroku. Nie jestem jakimś szalonym entuzjastą zmiany czasu i jest to czynność raczej irytująca niż ekscytująca (akurat to, że śpię godzinę "krócej" czy "dłużej" mnie totalnie wali, bo śpię zawsze tyle samo), acz uzasadniona dawno temu ekonomicznie. Chyba. Z drugiej strony dzięki temu, że szybko robi się ciemno, można pooglądać miasto w wersji bajnajtowej w porach dość wczesnych - w grudniu nawet od 16:00. Dziś kilka bajnajtowych widoków z marca.

5 komentarzy:

  1. "To może teraz kilka wczesnowiosennych bajnajtów?"

    No i nie czekając na odpowiedź dałeś je.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było kurtuazyjne. W nosie mam odpowiedzi.

      Usuń
  2. byłbym entuzjastą zmiany czasu, gdyby polegała na cofnięciu go o 20 lat ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podobno życie zaczyna się po... no dobra, żartowałem.

      Usuń