wtorek, 18 kwietnia 2017

Neon Nights cz.42

Pokazywałem już dwukrotnie Muzeum Neonów na Mińskiej, gdzie wiszą stare, latami wiszące na ulicach Warszawy i nie tylko, neony reklamujące różne branże albo czasem nawet i niczego nie reklamujące. Wspólnym mianownikiem dla neonów w Muzeum Neonu jest pewnego rodzaju sentyment, bo ludzie (mam na myśli tych ze stosownych roczników) pamiętają niektóre z tych neonów z okresu świetności. Młodzież, rzecz jasna, ma ciekawość epoki, w której nigdy nie żyła, ale która owiana jest różnego rodzaju legendami i smaczkami, trochę ją "ucepeliowiającymi", no ale to już inna sprawa. Czy któryś neon z dzisiejszej oferty warszawskich ulic miałby szansę trafić po latach do Muzeum Neonów? Śmiem wątpić. Ale może... popatrzmy na kolejny odcinek.

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Oczywiście, poza tymi, które nudne są już na wejście :P

      Usuń
  2. Jak najpierw 90% z nich pójdzie na śmietnik, to pojawi się wola uratowania pozostałych 10%, bez względu na ich wartość artystyczną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest ze wszystkim, np z konstrukcją Rotundy, bo nagle kogoś sentyment chwycił za podwiązkę.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. To Ty rzuciłeś w neon Dream Nation i zrobiłeś dziurę w napisie!

      Usuń