czwartek, 6 kwietnia 2017

Klatki z komórki cz.187 - Starcy i bobaski, idziemy dziś na Piaski

Gdy byłem dzieckiem, osiedle Piaski z monstrualnymi, szarymi z brudu bloczydłami, ustawionymi wzdłuż Broniewskiego niczym domino dla Guliwera w krainie liliputów, zawsze mnie przerażało. Nie tyle samą szarością, co monotonią. Miałem zwykle do wyboru podróż albo ulicą Żeromskiego albo Broniewskiego i o ile spokojna, acz jak najbardziej miejska Żeromskiego była całkiem przyjemna dla oka, to koszmarnie monotonna Broniewskiego wywoływała u mnie coś w rodzaju choroby morskiej. Dziś może jest ciutkę inaczej, choć trudno osiedle Piaski uznać za szczyt elegancji. W kolejnej klatkowej części obejrzymy klatkę jednej z najntisowych dostawek przy Kochanowskiego/Rudnickiego. Nadal jest przepięknie.

5 komentarzy:

  1. A ja mam na odwrót, co w dodatku potwierdził niedawny przyjazd ulicą Żeromskiego. Tam jest tak dołujący klimat, jak w jakimś poradzieckim blokowisku złożonym z "chruszczowek". Może gdyby puścić tramwaj, to coś by się poprawiło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puścić tramwaj przez ulicę czy przez te domy???

      Usuń
    2. Weselej byłoby przez domy. Ale wystarczy przez ulicę.

      Usuń
    3. - Jadźka! Tramwaj wjechał do kuchni!
      - Zenek, nie pij tyle!

      Usuń
    4. "Mikroapartamenty ze znakomitym połączeniem ze Śródmieściem"

      Usuń