wtorek, 21 marca 2017

Kraków w czerni i bieli

Kraków był dla mnie zawsze czarno-biały. Po raz pierwszy odwiedziłem to miasto, mając dziewięć lub dziesięć lat. Pojechaliśmy z rodzicami na parę dni do Krakowa i pogoda była dość słaba - plucha, błoto zmieszane ze śniegiem i ogólne zsyfienie (które dotyczyło wówczas w zasadzie każdego miasta w Polsce). I, oczywiście, znaczna część tej pierwszej wizyty zatarła się już w mojej pamięci, ale właśnie doskonale pamiętam tę burość, wyzierającą w zasadzie z każdego zakątka. No i dzisiejszy set, mimo iż zdjęcia są nowe, dość dobrze oddaje to, jakie pierwsze wrażenie zrobił na mnie Kraków.


4 komentarze:

  1. smutne. uświadamia, że mieszańcy Krakowa są skazani na zagładę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no spoko, ja tam rzadko bywam.

      Usuń