niedziela, 19 marca 2017

Kraków - rzeźba, detal, dekoracje i Smok Wawelski

Kraków bez smoka jest jak Zenon Laskowik bez kolorowych jarmarków i potłuczonych garnków, ale złapanie ziejącego ogniem smoka należy do pewnego rodzaju wyczynu, bowiem wyziew ognia trwa zaledwie kilka sekund. A smok zieje sobie tak co jakieś dziesięć minut, zatem trzeba trzymać rękę na pulsie (a dokładniej - na przycisku migawki), żeby upolować smoka. Się udało!

3 komentarze:

  1. Zenon Laskowik z pewnością uczyniłby z "Kolorowych jarmarków" hit. Tak jak kilka lat temu świetny cover "Rodzinnego domu" nagrał 50 Cent:
    https://www.youtube.com/watch?v=solte4od5CQ

    ---

    Z budynkiem z rzeźbą ze zdj. nr 11 związana jest ciekawa historia. Otóż zbudowano go według porjektu Adolfa (Sz.-B.) w latach 30-tych i ówczesnych krakowian mocno kłuł w oczy jego modernizm (przy samym Rynku!). Podczas wojny Niemcy "utradycyjnili" jego architekturę dodając nieco klasycyzujących ozdóbek na elewacji i...

    ... tak już zostało. Wszyscy są zadowoleni, a 99,9% Polaków nie wie, że na samym krakowskim rynku, prócz maków i powojów, mamy budynek nazistowski w formie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne te "godła" na domach. chyba jeszcze w Szczawnicy funkcjonował podobny, jeszcze bardziej rozbudowany, system godeł malowanych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój młodszy wnuczek, pytany gdzie mieszka jego prababcia, odpowiada z przejęciem, że 'w Krakowie i ma smoka':) I on się go co prawda 'bałam', ale zobaczyć jeszcze raz chce:)

    OdpowiedzUsuń