środa, 8 marca 2017

Kraków MOCAK czyli - UWAGA - Wielka Sztuka w natarciu

Za zdrowie pań - panowie! Ale ponieważ jest równouprawnienie, panie także mogą się napić. A napić się będzie trzeba po odwiedzeniu MOCAK-u, czyli krakowskiego odpowiednika CSW. Nowoczesny pawilon, sam w sobie całkiem ciekawy architektonicznie, mieści kilka wystaw czasowych oraz stałych, prezentujących żałosny badziew, ogólnie nazywany sztuką nowoczesną. Klasycznie już, większość dzieł nie broni się samodzielnie i  - by zrozumieć lub przynajmniej starać się zrozumieć, o co autorowi chodziło - należy zapoznać się z bełkotliwymi opisami, w których roi się od słów obcego pochodzenia lub rzadko używanych, by spotęgować głębię, jaka stoi za owymi dziełami. Rzecz jasna, głębia kojarzyć się może wyłącznie z otworem kloacznym, choć widziałem osobiście - a nawet uwieczniłem- grupę osób, dyskutujących nad płótnem, zamalowanym na gładko. Przypomina mi się okrzyk dziecięcia "Król jest nagi" z "Nowych szat cesarza" Andersena, ale najwyraźniej Wielka Sztuka ma taką siłę rażenia, że część ludzi twierdzi (pomijając twórców i ich najbliższe rodziny), iż nadaje się ona do czegokolwiek poza przetopieniem na pociski, tudzież oddaniem na przemiał i przerobieniem na kaftany bezpieczeństwa dla artystów. Zobaczmy, co też można  - między innymi - obejrzeć w MOCAK-u.


MOCAK sąsiaduje z fabryką Schindlera, acz jakość ekspozycji i przekładająca się na to liczba zwiedzających są, że tak się wyrażę, na dwóch różnych biegunach.

To już na wejście - wielkie dzieła. Bierzemy kartkę i rozlewamy na nią trochę kawy czy herbaty, a następnie przynosimy tu i wieszamy na ścianie. Ciekawe czy gdyby wykonano taki happening, ktokolwiek by się zorientował. Nośnik dreblinek wiecznie żywy. 

Ta sławojka jest zajęta, idź do sąsiedniej.

A tu chyba ktoś do sławojki nie zdążył. Jak rozumiem, plama w prawym dolnym rogu jest integralną częścią dzieła a nie efektem jego odbioru przez co wrażliwszych zwiedzających.

Niezwykle awangardowe dzieło. W innej wersji będzie pewnie wisiała pusta rama albo sam gwóźdź.

Być może po powiększeniu zdjęcia szanowni Czytelnicy/Oglądający będą w stanie odczytać przykładowe tłumaczenie dzieła lub serii dzieł. W sumie kabarety w telewizji stoją na niskim poziomie, więc można by i z tego się pośmiać, gdyby nie było tego aż tak dużo. 

Korytarz niczego sobie, ale na ścianie wisi...

...coś, co zwykle robili moi koledzy w podstawówce z tyłu zeszytu, gdy nudzili się na lekcjach. Grało się też w kropki. 

I teraz nie wiem czy opis dotyczy tego, co jest powyżej czy tego, co poniżej. A może do obu serii? 


Fantastyczne, pomysłowe prace gromadzą takie tłumy, że ledwo utrzymałem aparat w rękach.

To dzieło - jeszcze nawet w miarę pomysłowe - wykorzystuje pewnego rodzaju szantaż. Szantaż polegający na odwołaniu do holocaustu. Że niby buty z nieobecnymi w nich postaciami mają się kojarzyć z Żydami, zabranymi do getta czy obozu. Pytanie - komu by się to tak skojarzyło, gdyby nie narzucony kontekst? Aha, i oczywiście "nie wypada" źle mówić o czymś, co dotyczy tak drastycznego i traumatycznego tematu. 

"Bardziej poziomo niż pionowo" - tak właśniie kształtuje się moja motywacja w miarę zwiedzania MOCAK-u.

A ta scena była dla mnie tak komiczna, że nie wymaga komentarza ani dymków. 

Tu artysta miał pomysł pod tytułem "odwzorowuję kawałek stołu i wieszam na ścianie" - tak zmarnowano kilka ścian obiektu. 


Tu artysta rozwinął się, przyklejając na płótnach cokolwiek i również wieszając na ścianach. 

A poniżej...
...znaczy się, wziął kiepskie obrazy i zrobił z nich jeszcze gorsze. Udowodnił tym samym, że wszystko można spieprzyć. Ale konkurencję w MOCAK-u miał ostrą. 




Domyślam się, że autorka zrobi całą kolekcję przymiotników, a gdy te się jej skończą, przejdzie np. do przysłówków lub imiesłowów.

Naturalnie, paleta - oczywiste dzieło sztuki - symbolizuje społeczeństwo konsumpcyjne itepe itede.

Tu do pomocy przy opisie wezwano tautologię. Znaczy się: to jest straszne g... albo to nie jest straszne g...

Gigantyczną pastę od zębów powinien zastąpić papier toaletowy. Może był, ale widocznie już wyszedł. 

A to jest całe pomieszczenie, upstrzone literkami, tworzącymi słowo "między". 

I na koniec coś z wystawy stałej: Dwurnik, telewizory, majtki... 


To nie jest tak, że uważam, iż sztuka współczesna nadaje się w całości do spuszczenia za nią wody. Zdarza mi się, naprawdę, zobaczyć dzieła, które są wykonane z pomysłem, intrygują, mają jakieś jajo lub z innych względów wydają mi się interesujące lub intrygujące (nawet jeśli punktem wyjścia jest sama technika lub sposób przedstawienia). Ale to, niestety, nikły procent. Zazwyczaj jest tak, jak widać powyżej: dużo a biednie. Szkoda ładnego pawilonu - można by tam zrobić oranżerię, przynajmniej byłoby na co popatrzeć. 

6 komentarzy:

  1. Dobrą kawę mają i niezłą księgarnię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak parę innych miejsc...

      Usuń
  2. pewien jesteś, że te palety to dzieło sztuki? a może zostały po wyładunku innych dzieł?

    no a poza tym, śmieszna kupa, jak zwykle sztuka puszcza oko...

    nazwa MOCAK - jeśli dobre zgaduję, że to Museum of Contemporary Art Kraków - równie żałosna, co zawartość. poziom Nova Willa Residence.

    OdpowiedzUsuń
  3. Museum Of Crap And Kitsch.

    OdpowiedzUsuń
  4. "z bełkotliwymi opisami, w których roi się od słów obcego pochodzenia lub rzadko używanych" - słowem, gwara warszawska ;-)

    ---

    "MOCAK sąsiaduje z fabryką Schindlera"

    MOCAK to _jest_ fabryka Schindlera.
    Wystawa "Kraków - Czas Okupacji 1939-1945" to dawny budynek administracyjny, a MOCAK to dawna hala produkcyjna fabryki Schindlera. Z www MOCAK-u: "Projekt (...) zakładał wzniesienie na terenie dawnej Fabryki Schindlera jednego nowego budynku oraz zaadaptowanie sześciu już istniejących."

    ---

    Te majtki były tam i trzy lata temu, a pokój "między" chyba w CSW ze 2-3 lata temu.
    ---

    "Zdarza mi się, naprawdę, zobaczyć dzieła, które są wykonane z pomysłem (...) Ale to, niestety, nikły procent."

    A czy my dziś podziwiamy (i w ogóle - wystawiamy) 100% sztuki np. XIX-wiecznej? Czy właśnie ten nikły procent najlepszych dzieł z danych czasów?

    ---

    BTW.Z www MOCAK-u: "Ważnym zadaniem instytucji jest próba zmniejszenia uprzedzeń wobec sztuki najnowszej." ;-)

    BTW 2. "Gorzkie dygresje egzystencjalne" to dobry pomysł na nicka na forum ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chodzi o to że instytucja po sąsiedzku, a kompleks budynków oczywiście swoją drogą.

    OdpowiedzUsuń