piątek, 2 grudnia 2016

Neon nights cz.38



Ciemno wszędzie... nadszedł miesiąc z najkrótszymi dniami w roku. Wolę, gdy jest nieco więcej światła słonecznego, kiedy wychodzę z pracy, no ale cóż, taki czas i tego się nie zmieni. Natomiast można sobie w oczekiwaniu na jaśniejsze dni pooglądać neony, których pojawiło się na mieście całkiem sporo. Pewnie nie wszystkie długo powiszą, ale co sfociłem, to moje.


4 komentarze:

  1. Mnie najbardziej przeszkadza w długości, czy raczej krótkości dnia grudniowego, że jak późno wstanę, to właściwie nic już nie mozna zrobić, bo zaraz koniec dnia, czytaj światła. Oczywiście, pozostaja przyjemności domowe, ale człowiek chciałby gdzieś pojechać, pójść, coś zobaczyć i niby mozna przeciez, ale tak po ciemku?

    Zabieram lody neonowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja biorę koktajl.

      Usuń
    2. Niebo jest zachęcające, pod warunkiem, że laickie;)

      Usuń
    3. Byłem tam zanim nazwano to niebem.

      Usuń