niedziela, 27 listopada 2016

Spacerek po Stegnach

W przeciwieństwie do Ursynowa zawsze lubiłem Stegny i Sadybę (tę blokową też). Raz że miałem tam - i mam nadal - rodzinę oraz znajomych, dwa że Stegny Północne to niby blokowisko, ale proporcje bloków niskich i wysokich oraz ich rozstaw nie powodują oczopląsu. No i po latach, gdy odnowiono owe bloki, na szczęście nie okazało się, że prezes spółdzielni ma szwagra w fabryce bardzo kolorowych farb... dlatego do dziś lubię się tamtędy ot tak sobie przejść.

6 komentarzy:

  1. No prosze, jak pieknie zielono, az chce sie pospacerowac:)

    OdpowiedzUsuń
  2. no nie wiem. zdjęcia przeczą Twoim słowom: kolorów sraka. chyba że to ta inna część, gdzie prezes ma szwagra...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady. Te jeszcze nie są takie najgorsze, trzymają jedną tonację. W każdym razie w obrębie jednego budynku ;)

      Usuń
  3. A jednak są jeszcze blokowiska bez samochodów na trawniku, jak miło. :)

    OdpowiedzUsuń