czwartek, 10 listopada 2016

Klatki z komórki cz. 166 - Witomy na Witolinie

Dawno nas nie było w dzielnicy, która nie chce być tym, czym jest, czyli na Pradze Południe. A konkretnie odwiedzimy dziś Witolin, ale nie ten wielkopłytowy, tylko nowszy, zdizajnowany w kierunku nie do końca wiadomo jakim, ale skoro nie może być lepiej, to niech będzie inaczej. No nie?



10 komentarzy:

  1. Jak Ty się do tych klatek dostajesz? Przyciskasz losowo wybrany guziczek domofonu i mówisz, żeś... Zdradź:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widzę, że ktoś wchodzi do klatki...
      a) Daję z kopa i w mordę.
      b) Włączam piosenki Majki Jeżowskiej.

      Usuń
    2. Że z kopa i w mordę to rozumiem, ale Majką Jeżowską w ludzi??? Toż to nieludzkie jest.

      Usuń
    3. Jak się bardziej ociągają, straszę Krawczykiem.

      Usuń
    4. A wystarczy rzecz że poczta, nie trzeba się od razy spocić kopem.

      Usuń
  2. teraz będę się trwożnie rozglądał wchodząc do chałupy...

    OdpowiedzUsuń
  3. A właśnie! Dziś Dzień Jeża! Serio :-)

    OdpowiedzUsuń