niedziela, 20 listopada 2016

GTWB CIX "Dlaczego?" Dlaczego w Warszawie MUSI być tak pięknie?!!!

Jedną z sytuacji, w których zadaje się pytanie "Dlaczego?" przedstawiłem na "Wczoraj i dziś". Inna - pokazana tu poniżej - dotyczy oczywiście pewnej ilości niewiedzy (inaczej nie zadawalibyśmy tego pytania), ale także dawki bezradności, która trochę śmieszy, trochę załamuje, trochę obezwładnia a trochę przyczynia się do wzrostu spożycia C2H5OH w społeczeństwie.


Nie jestem graczem, ale zastanawiam się, dlaczego jeszcze nikt nie wpadł na pomysł gry, w której punkty zdobywać się będzie za niszczenie kolejnych billboardów i szmat. O, właśnie ja wpadłem na ten pomysł, proszę nadsyłać tantiemy na numer konta. Rozumiem, że - jak zwykle - wszystko rozbija się o kasę, ale porażająca jest skala tego shitu, szczególnie widoczna na drugiej fotografii (na szczęście to dziadostwo już zniknęło), gdzie billboard kończy się wyżej niż stojący obok budynek. 

Widoczni na zdjęciu turyści zastanawiają się zapewne, dlaczego ścisłe centrum miasta (zdjęcie zrobiłem na narożniku Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej) wygląda niczym bazar pod Kołomyją.


Tu to właściwie nie mam chwilowo żadnych pytań. Chociaż nie... mam jedno: dlaczego taki widok musi być akurat na ulicy, która nazywa się Piękna? 


Dlaczego na wsi w dzielnicy, pretendującej do bycia częścią Warszawy, nadal w wielu miejscach (bo zdjęcie nie jest jakimś jednostkowym wypadkiem) nie ma chodników? Oczywiście, wiem że na pieszego, który jest najniżej w hierarchii miejskiej, po prostu szkoda pieniędzy, ale to wygląda jak wiejskie pobocze w czasach świetności Gomułki. Brakuje tylko rozkraczonego ciągnika przy tych willach z katalogu.


A skoro o willach mowa... dlaczego ludzie kupują mieszkania w czymś takim, trochę rozumiem. Ale nie rozumiem, dlaczego to musi być takie w cholerę brzydkie? Wiadomo, architektura blokowa - zwłaszcza wielkiego formatu - narzuca pewne ograniczenia, ale mogliby chociaż powstrzymać się przed puszczaniem pawia po marchewce z groszkiem na całą elewację...

To zdjęcie zrobiłem latem, czyli w sezonie turystycznym. Ulica Freta, Nowe Miasto. Dlaczego nazwy napojów,  "pasta" (zakładam, że chodzi o makaron, a nie o hummus) i "pancakes" są po angielsku, podczas gdy "desery" po polsku? Dlaczego lemoniada jest w wersji policzalnej a kawa - w której brakuje drugiego "e", nawiasem mówiąc - już nie? 


Dlatego niektórzy dzwonią po autobus do Londynu i spieprzają...


...a inni udają, że PRL nadal trwa i na przykład autobus linii "J" jeździ sobie spokojnie Marszałkowską. 

A teraz się napijmy.

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A już! U mnie na osiedlu panowie stoją pod sklepem już od rana i się rozgrzewają, a co!

      Usuń
  2. Jak dziecko, dlaczego i dlaczego:( Dlatego!
    Ale wypiję, kawę, bo to ta pora;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale temat akcji to "Dlaczego" a nie "dlatego".

      Usuń
  3. Jest takie bardzo często zadawane pytanie retoryczne "Jak nie wiadomo o co cho ...". W tym pytaniu jest odpowiedź na większość pytań rozpoczynających się od "dlaczego"

    OdpowiedzUsuń
  4. Zupełnie niechcący oddałeś hołd GTWB, Billboard to był pierwszy temat akcji. Przypadkiem w dziewiątą rocznicę istnienia! http://gtwb.org/index.php?z=w&w=22

    OdpowiedzUsuń