wtorek, 15 listopada 2016

Bajnajty - od stycznia do jesieni

W tym roku prawie wcale nie robiłem zdjęć wieczornych. Po prostu jakoś tak nie wyszło. Poza neonami, of course, których kolejna porcja już wkrótce. No i tych kilka zdjęć bajnajtowych a nie-neonowych gdzieś tam leżało w kompie. A przecież dwa z nich są dowodem na to, że w styczniu był śnieg! Wprawdzie tylko przez parę dni, ale jednak był. Pozostałe są z lata i wczesnej jesieni. A teraz pewnie będzie więcej.

4 komentarze: