piątek, 28 października 2016

Widoki z "Górki Kazurki"

Nie jestem jakimś wielkim miłośnikiem Ursynowa i Kabat, ale za to bardzo lubię patrzeć na wszystko z góry, co znakomicie umożliwia mi wdrapanie się na tzw. Górkę-Kazurkę, zwaną też Trzema Szczytami. Hałda, zamykająca blokową część Kabat (za nią już tylko las i jednorodzinne rezidęsy) w zasadzie nie daje wielkich możliwości widokowych - gdzieś tam przebija się wprawdzie city, ale głównym widokiem są ursynowskie klocki. Jednak przy ładnej pogodzie i w miłym towarzystwie (po smacznym, zdrowym posiłku, który należy spalić) wchodzenie tam i zażywanie widoków to sama przyjemność, czego wszystkim życzę.


7 komentarzy:

  1. Brawo, brawo! Będzie kontynuacja fotek z Korony Warszawy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee tzn nie miałem aż takich planów. Ale pewnie co jakiś czas...

      Usuń
  2. Żeby była jasność bloki na około to Natolin, żadne tam Kabaty, a górka nazywa się Kazurówa, co potwierdzą wszystkie natolińskie rodaki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako nietubylec mam pewne problemy z wyróżnieniem dystynktywnych cech Natolina i Kabat, toteż rzeczywiście nie zawsze wiem, gdzie jestem. Natomiast nazw górki jest kilka, takich nieoficjalnych, co można sprawdzić w sieci, a na planie Warszawy jest jeszcze inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  4. ładne dalekie obserwacje ;-)
    moim wierchem była Kopa Cwila. nawet, pamiętam, był na niej efemeryczny wyciąg narciarski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie aż takich wierchów nie było. Owszem, typowa osiedlowa gorka saneczkowa, ale o wiele niższa. A z latami zniwelowana na rzecz powiększenia boiska.

      Usuń
    2. a, górki osiedlowe to inna sprawa :-)
      też były. na jednej był - i do dziś jest piękny amfiteatr, wykorzystywany okazjonalnie na różne imprezy.
      raz LWP występowało z programem artystycznym, śpiewając dla dziatwy m.in. "Jolka, Jolka"...

      Usuń