środa, 7 września 2016

Poznań - kampus uniwersytecki

Będąc w Poznaniu parokrotnie, zawsze wiedziałem, gdzie jest dość znany kawałek uniwerku przy pomniku Mickiewicza i zamku (tym "prawdziwym" zamku, hehe), ale do tej pory nie odwiedziłem miasteczka uniwersyteckiego. Wprawdzie jest ono niezbyt oddalone od centrum miasta, ale podczas jazdy autobusem ma się wrażenie, że człowiek wyjeżdża na wieś. Wrażenie jest o tyle złudne, że o ile faktycznie z jednej strony kampus przylega do zielonych, leśnych terenów, to z drugiej bezpośrednio łączy się z osiedlem. Ale o tym osiedlu innym (z)razem, natomiast w dniu dzisiejszym podziwiamy juniwersity. Aha, w planach z lat 70 zakładano zbudowanie tu nawet kilku wieżowców (być może na akademiki), jednak ostatecznie w ciągu wielu lat budowy powstały raczej niskie twory architektoniczne.


4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Zieleń jest? Niska zabudowa jest? To co się nie podoba?

      Usuń
    2. głównie to z pierwszych kilku zdjęć ;-)

      Usuń
  2. Klimaty podobne do SGGW na Ursynowie. A osiedle to pewnie søynne Naramowice - poznańska Białołęka ;-)

    "Wprawdzie jest ono niezbyt oddalone od centrum miasta"
    Dla Ciebie nie, ale dla poznaniaków bardzo. Ot, różnica skali między miastem 500-tysięcznym, a niemal 2-milionowym.

    OdpowiedzUsuń