poniedziałek, 12 września 2016

Poznań by night

Tego roku w Poznaniu pojawiła się masa turystów. Nie było to chyba zasługą ŚDM - raczej być może ludzie, nie chcący w nich uczestniczyć, uciekli gdzie indziej - ale po prostu w Poznaniu jest co robić i co oglądać. A wieczorami na rynku trudno było wcisnąć szpilkę w knajpach. Oczywiście, były też panie, przechadzające się z parasolkami (podobne są u nas w Warszawie i np. w Krakowie, zapewne w innych miastach także), zachęcające do odwiedzenia klubów ze striptizem. Niektóre z tych przybytków ostatnio były opisane w prasie jako miejsca, gdzie klientom dodaje się do drinków różnych substancji, powodujących, iż nie pamiętają co i w jakiej ilości zamawiali, a potem otrzymują rachunek na grube tysiące. Cóż, rozrywka kosztuje. A my zakosztujmy nocnego spaceru po stolicy Wielkopolski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz