niedziela, 21 sierpnia 2016

Kórnik - zamek

Byłem wprawdzie parokrotnie w Poznaniu, ale do tej pory (tzn do przełomu sierpnia i lipca) jeszcze nie udało mi się być w Kórniku. Nadrobiłem jednak te braki, zwiedziwszy zamek, arboretum oraz obejrzawszy sam Kórnik. Dziś zdjęcia zamku, po którym chodzi się - jak za czasów dawnych - w eleganckich kapciach muzealnych, jakich nie miałem na nogach dobre piętnaście-dwadzieścia lat. Łezka się w oku zakręciła a jak ktoś się wypierniczy na śliskiej posadzce, zakręci mu się jeszcze więcej. Kórnik nie był zniszczony a Warszawa nie rozkradła go na cegły, zatem stoi sobie spokojnie a my spokojnie obejrzyjmy, szczególnie iż za fotografowanie płaci się dychę ekstra.


3 komentarze:

  1. Jak się wchodzi do jakiejkolwiek porządnej obory czy stajni,to też trzeba założyć obuwie ochronne. Żeby nie było chlewa(-u?).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, nie wiedziałem. Za rzadko chadzam po oborach.

      Usuń
  2. No i piknie jest! Mię się Kórnik podobał, nawet z dopłatą do foto.

    OdpowiedzUsuń