niedziela, 7 sierpnia 2016

Katowice pełne gwiazd

Nie, nie będzie żadnych celebrytów i nikt się nie rozbierze, sorki. Bloki będą.

Osiedle Walentego Roździeńskiego chyba nigdy nie doczekało się użycia tej nazwy w mowie potocznej - wszyscy mówią na skupisko charakterystycznych bloków "osiedle gwiazd", jako że ich kształt przypomina (roz)gwiazdy. Są to twory o wysokości kikludziesięciu kondygnacji, których skala z jednej strony poraża, ale z drugiej zarówno kształt bloków jak i ich rozmieszczenie wśród zieleni powoduje, iż jest to (mimo wielkości) bardziej przyjazne dla oka niż jakieś okratowane Bouraque Residence. Osiedle powstawało dość długo, od 1970 do 1978, i mimo "termomodernizacji" nie wygląda aż tak tragicznie, jak mogłoby. A to też sztuka.



4 komentarze:

  1. no nie wiem. jako forma - i z daleka - może ciekawe (jak "kukurydze" z Chicago). ale pomyśleć, że to futerały na ludzi... totalitarne, jak z jakiejś antyutopijnej wizji... no i to jest właśnie ucieleśniona multiplikacja.

    choć może z 24 piętra widać Tatry ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również w Katowicach "kukurydze" są fajniejsze. Na tle miliona polskich bloków rzeczywiście się wyróżniają.

      Usuń
  2. To ja już wolę brutal z Wrocka - jakieś takie bardziej ludzkich rozmiarów, niż te patyki rozgwiezdne w Kat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bym zrobił osiedle z bloków w kształcie psich kup.

      Usuń