niedziela, 14 sierpnia 2016

Bytom

Byłem w Bytomiu bardzo dawno temu. Zanim jeszcze powstała "Agora" i zanim nieco zrewitalizowano centrum miasta. Nieco, bo wystarczy wyjść poza nie i niestety widać, jak bardzo przykre są skutki tego, że teren utrzymywał się z jednej gałęzi przemysłu. Gdy gałąź owa została odpiłowana, od razu wszystko siadło - trochę jak w Łodzi, ale w innej skali. Niemniej, jest w Bytomiu co oglądać, z jednoczesną świadomością, że - jak na rysunku Mleczki - zostało jeszcze sporo do zrobienia.


5 komentarzy:

  1. czy zrobiłeś to, co każdy kiedyś chciał, ale nie miał odwagi - czyli sukcesywnie i konsekwentnie zacząłeś zwiedzać miasta Górnego Śląska i Zagłębia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety miałem czas tylko na Katowice i Bytom.

      Usuń
    2. Ekhem, ekhem, zebrałem się w zeszłym roku na tę odwagę i zwiedziłem niemal cały GOP.

      Teraz bym się chyba nie zebrał - KZK GOP (ichni ZTM), który już wtedy był... kiepki, teraz zlikwidował papierowe bilety (w tym pięciodniowe) - trzebay sobie wyrabiać "niespersonalizowaną Śląską Kartę Usług Publicznych" za 20 zł opłaty manipulacyjnej. Śląska gospodarność...

      Usuń
  2. No, ładnie to odpicowane - myśmy to widzieli jeszcze 'w trakcie' odnowy. Ale faktycznie tak jest, że i na Śląsku, i Zagłębiu to poza centrumami bywa baaardzo różnie, mówiąc najdelikatniej.

    OdpowiedzUsuń