sobota, 2 lipca 2016

Warszawa kawałek po kawałku czyli detalizm w nieskończoność

Jednych interesują całe wielkie szerokie plany i bryły, innych te małe kawałeczki, z których owe bryły powstają. A czasem i bez tych kawałeczków owe wielkie bryły mogłyby się obyć, ale to właśnie dzięki detalowi jest ciekawiej. Chyba. Znaczy, na pewno.


4 komentarze:

  1. ciekawe rzuty okiem.
    a to okienko w murze z kratą, to skąd?

    OdpowiedzUsuń
  2. A z Nowogrodzkiej po stronie "Filtrów".

    OdpowiedzUsuń
  3. Detale to ja bardzo lubię. Gdzieś widziałam te balustrady ze zdjęcia 6. od dołu, tylko gdzie myslę teraz...

    OdpowiedzUsuń