piątek, 1 lipca 2016

Przy bielańskim klasztorze sielanka i żarcie sianka

Jakiś już czas nie było mnie w okoliach ukaeswu przy Dewajtis. No ale ostatnio się wybrałem. Niewiele się zmieniło i niech na razie tak zostanie.

Zacznijmy od najważniejszego (choć czasem niebezpiecznego) elementu wystroju:



 Ach, jak ładnie wyglądałyby z sidingiem.





 Na szczęście, poza starymi rupieciami, jest też powiew nowoczesności, uzyskany dzięki nowym budynkom, które są szczere i niczego nie udają.
 W zasadzie to nawet jeśli cokolwiek by to miało udawać...

 Próbowałem uzyskać wyjaśnienie od p.o. proboszcza, ale była przerwa obiadowa.

 Me.



Eeeekhmmm! Ma ktoś Strepsils albo Neoangin?

6 komentarzy:

  1. Audycja zawiera loko produktu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "produktu", więc chodzi pewnie o odchody menażerii.
      tak, z osłem Franiem nie ma żartów - byłem świadkiem, jak ujebał jednego chłopca w nogę.

      Usuń
    2. Po nagłym i niczym nieusprawiedliwionym ataku na moje ramię miałem siniaka przez ładnych parę dni (to było ze 2/3 lata temu).

      Usuń