niedziela, 10 lipca 2016

Między Kołem a Bemowem

Co jakiś czas mam okazję przemierzać świat linią 197 i zawsze, gdy nią jadę, uświadamiam sobie, że przecież od lat obiecuję sobie przejść tę trasę pieszo (nie całą, ale na wolsko-bemowskim odcinku). No i któregoś pięknego dnia faktycznie sobie tamtędy przeszedłem. Nie żeby jakaś rewelacja, ale skoro lubię chodzić wszędzie pieszo, odwiedzając po drodze miejsca mniej lub bardziej spacerowe, to w sumie nic to dziwnego. A i - oczywiście - machnęło mi się parę zdjęć przy okazji.

5 komentarzy:

  1. Jag zielono w tej waszej Warszawie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie numer 6, ten wyzómowany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a potem przyjeżdżają cudzoziemncy i dziwią się co za brzydkie miasto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My nie chcemy cudzoziemców. Niech nie przyjeżdżają. To specjalnie z ich powodu tak jest urządzone.

      Usuń