piątek, 29 lipca 2016

Katowice - centrum miasta

Tak się jakoś złożyło, że w Katowicach byłem wielokrotnie, ale nigdy na długo. Zawsze na jakieś 2-3 godziny, co zwykle kończyło się na spacerze od dworca do Spodka i z powrotem. Ostatnim razem zahaczyłem o stolicę Górnego Śląska zanim jeszcze powstał nowy dworzec PKP i zanim odbajerowano centrum miasta. Różnica jest kolosalna. Niezależnie od tego, co rzec można o bulwie Galerii Katowickiej, śródmieście wygląda imponująco i - co ważne - czysto. Część kamienic przeszła renowację, na rynku są wprawdzie różnie odbierane palemki i sztuczna rzeka, imitująca płynącą pod ziemią Rawę, ale zdecydowanie lepsze to, niż to co było tam przedtem.



To bodaj ulica Moniuszki, wylatująca na Korfantego. 

Dom handlowy "Skarbek", niestety w okleinie. 


To stary Urząd Miasta. 


Rynek z widocznym teatrem im. Wyspiańskiego. 

Ekhm Galeria Katowicka. 

Dworzec z odtworzonymi kielichami z betonu.

Ziuuuu!!!

Urząd Miasta, kiedyś ten budynek pełnił inną funkcję, ale będzie o tym na "Wczoraj i dziś". 

4 komentarze:

  1. mix eklektyzmu, kamienicznizmu, pudełkizmu i blobizmu z kolejnych epok od ~150 lat, wielkie powietrzne wygony - zupełnie jak w Warszawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy śląskim powietrzu wygony nie są takie od rzeczy.

      Usuń
  2. Nie byłam dawno a tak ładnie! Widać zmiany i niebo czyste..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ulala, się pozmieniało! Kato-wiców żem nie widział parę lat, i się pozmieniało - z tą galerą zwłaszcza, bo odnowione kamienice widziawszy.
    Z Górnego Śląska jednak wolę industriale, familoki i takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń