czwartek, 12 maja 2016

Klatki z komórki cz.140 - znów wsiadamy na traktor i zap... raszamy, no.

I znów Ursus! Tak się jakoś złożyło. Była to dla mnie zawsze obca dzielnica i taką zapewne pozostanie, szczególnie że architektura jest dość, eee, specyficzna. A jak jest w środku? A zapraszam do jednego z nowych bloków. Żeby dojść do bloku, należy pokonać domofon i iść na półkilometrowy spacer, bo oczywiście wyjście z "osiedla" jest tylko jedno a ciągnie się ono w głąb działki, bo tak deweloper kupił od małorolnych. Masakra.

7 komentarzy:

  1. przychodzi taki i pokazuje potem urbi et orbi, gdzie trzymamy rowery...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zwróciłam uwagę na nowość w cyklu klatkowym: udokumentowana zawartość schowka;)

      Usuń
    2. To nie żaden schowek, załom w klatce schodowej. W deweloperce szkoda miejsca na schowki, skoro można wycisnąć kasę z lokatorstwa.

      Usuń
    3. PS Er - trzymasz swój rower w bloku w Ursusie???

      Usuń
    4. no właśnie, Iw., jakże zyskałby cykl, gdyby rozszerzyć go o dokumentację także i wnętrz mieszkalnych :-)

      Marcin - a co w tym dziwnego?

      Usuń
    5. W sumie nic. Choć ja np nie trzymam tam roweru.

      Usuń
    6. jest i taka opcja.

      Usuń