piątek, 13 maja 2016

Jak pięknie w Piotrkowie w piątek trzynastego!

Obawiam się, że w celu postraszenia dziś Jason nie będzie potrzebny. Przedwczoraj napomknąłem, że w Piotrkowie absolutnie nie należy schodzić ze zorganizowanej trasy turystycznej. Chyba że ktoś ma mocne nerwy. Pomijam już fakt, że przy wyjściu z dworca człowiek natyka się na grupę siedmiu meneli, z których dwóch ledwo idzie, podpierając się nawzajem, jeden artystycznie rzyga na chodnik, jeden żebrze na alkohol a pozostali ów konsumują. Pomijam także fakt, że już za dworcem PKS straszy klepisko, zwieńczone ruinami kamienicy-pałacyku... niestety, widać jak bardzo okrutnie czas (i ludzie) obchodzi się z tym, co kiedyś było ładne albo w zamierzeniu takie być miało.

To jest jakiś ośrodek kultury i sztuki. Połączenie kilku stylów  zapewne miało być dowodem na fantazję miejscowych architektów. Nic dziwnego że w kraju pełno sklepów "alkohole 24h".

Emph, nieważne. 

Niektórym budynkom przydaje się silne wsparcie. 

Innym przydałby się makijaż. 

A innym już niewiele sie przyda. 

Przynajmniej na parterze i I piętrze nie ma przeciągów. 

Chciałem zobaczyć, jak wygląda rzeczka, płynąca przez Piotrków. Zobaczyłem.

Dziś nie wszędzie był dzień otwartych drzwi...

Choć tu i ówdzie był dzień otwartych okien.

Brzydki PRL-owski klocek może być jeszcze brzydszy.

Na szczęście są piękne, dekorowane kamieniczki.

A zatem zatańczmy i napijmy się.

Aha, pizza w restauracji na rynku była przepyszna. Ogromna i rewelacyjna. Dla samej pizzy warto, mimo wszystko...


6 komentarzy:

  1. a więc Polska w budowie, czy Polska w ruinie? ;-)

    ale nie ma tego złego - Piotrków słynie jako miejsce plenerów filmowych dla produkcji o wojnie i przedwojniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba zależy, gdzie się zrobi zdjęcia.

      Usuń
  2. To coś w stylu, który z Piotrkowa pamiętam. Czyli żywy skansen!

    OdpowiedzUsuń
  3. Marcinie, a zwiedziłeś zamek i synagogę? Albo choć masz fotki z zewnątrz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamek sfociłem, ale niestety byłem po 15 i już był zamknięty. Do synagogi nie wszedłem z tych samych powodów (tzn była zamknięta, z tego co pamiętam, podobnie jak część kościołów, w których akurat nie odbywała się msza).

      Usuń