piątek, 8 kwietnia 2016

Młocińskie ruderki, których zaraz nie będzie... i nie tylko

Przyznam, że rzadko bywam w tych okolicach. A warto się wybrać, bo niedługo to, co jeszcze ledwo się trzyma, zniknie jak sen złoty. Przyjdzie walec, wyrówna i powstaną "kameralne osiedla w pobliżu stacji metra".

6 komentarzy:

  1. oł, fakt... gdy tam byłem raz w życiu cztery lata temu, to np. ten dom z dwoma szczytami był jeszcze w użytkowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wszystko płynie"... albo ewentualnie się sypie.

      Usuń
  2. I po co to tak kota było straszyć? ;-)
    Byłem dużo dawniej niż koleżeństwo, więc oczywiście nic nie pamiętam i dowodów tyż brak. Może jeszcze zdążę odwiedzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie kot się bał, że wracasz :P

      Usuń
    2. Zanim wróci, to kot się zdąży psychicznie przygotować ;)

      Usuń
    3. Jak się znam, to zdąży wnuki mieć zanim się tam zjawię ponownie. Pewnie dlatego się tak wystrachał ;-)

      Usuń